Przy świeżym przekłuciu wygląd biżuterii nie jest najważniejszym kryterium. Liczą się jej udokumentowany materiał, konstrukcja, rozmiar oraz dopasowanie do anatomii i przewidywanego obrzęku. Biżuteria powinna wspierać gojenie także po wyjściu klienta ze studia.
Materiał: nazwa handlowa to za mało
Nazwa „tytan”, „stal chirurgiczna” lub „złoto” nie potwierdza jeszcze jakości produktu. Trzeba znać konkretny stop, sprawdzić zgodność z odpowiednimi normami, dokumentację producenta, wykończenie powierzchni i możliwość sterylizacji.
Dlatego piercer powinien weryfikować dostawcę, zamiast opierać decyzję na samym opisie w sklepie.
Rozmiar i zapas na obrzęk
Za krótka biżuteria może uciskać tkankę. Zbyt długa częściej się porusza i zahacza. Rozmiar początkowy dobiera się indywidualnie, z uwzględnieniem anatomii oraz spodziewanej reakcji tkanek.
Po ustabilizowaniu przekłucia piercer może zaplanować kontrolę i, jeśli jest to zasadne, skrócenie biżuterii.
Kształt biżuterii a miejsce przekłucia
Labret, prosta lub zakrzywiona sztanga i kółko inaczej układają się w tkance. Wybór zależy od miejsca przekłucia i etapu gojenia, a nie tylko od oczekiwanego wyglądu.
Ozdoba powinna mieć gładkie wykończenie oraz konstrukcję, która pozwala na bezpieczny montaż.
Czego wymagać od szkolenia?
Na kursie powinny pojawić się: mierzenie, planowanie zapasu, rozpoznawanie podstawowych konstrukcji i czytanie dokumentacji materiałowej. Te zagadnienia są częścią naszego modułu o biżuterii i pielęgnacji.
Dokumentacja dostawcy jest częścią produktu
Ładna nazwa kolekcji i zdjęcie produktu nie wystarczą. Piercer powinien wiedzieć, jaki stop kupuje, kto jest producentem i czy dostawca potrafi przedstawić dokumentację materiału.
Pomaga własna lista sprawdzonych producentów, stopów, konstrukcji i rozmiarów. Dzięki niej decyzja przy kliencie opiera się na wcześniejszej weryfikacji, a nie na presji czasu.
